MOJE PONIDZIE

część II

 

W środę 12 czerwca klasy VIII wraz z wychowawcami ruszyli w dalszą wędrówkę po Ponidziu. Wciąż obowiązywało, że to uczniowie są przewodnikami po miejscach, które zwiedzamy. Niestety, ze względu na bardzo wysokie temperatury, musieliśmy troszkę „okroić” ilość zwiedzanych miejsc.
Zaczęliśmy od Stradowa – stolicy Wiślan i największego średniowiecznego grodziska w Polsce. Po dotarciu na szczyt zobaczyliśmy jedynie ziemne pozostałości po dawnych grodach, bez choćby murów obronnych, gdyż wtedy ich nie wznoszono z kamienia. Za to widoki były wspaniałe – widać malowniczą dolinę potoku Stradomka, a nawet w oddali szczyty Beskidów i Tatry.

Czarnocin to drugi punkt naszej wędrówki. Tu Skupiliśmy naszą uwagę na gotyckim kościele pw. Najświętszej Marii Panny, który najpierw był zborem kalwińskim, a potem zborem ariańskim (wpisany do rejestru zabytków).

W Nowym Korczynie spędziliśmy troszkę więcej czasu. Spacer po tym mieście miał kilka punktów. Zaczęliśmy od ruin synagogi. Tuż obok znajdowała się przystań kajakowa. Także zatrzymaliśmy się pod Domem Długosza. Na koniec podziwialiśmy renesansowy kościół Św. Trójcy. Po przejechaniu kilku kilometrów znaleźliśmy się przy źródełku Św. Kingi, którego wody mają moc uzdrawiania oczu.

Ostatni punkt wycieczki to Bejsce. Zaczęliśmy od pałacu Badenich zwanego Belwederem, w którym obecnie znajduje się Dom Opieki Społecznej, także pospacerowaliśmy po pałacowym parku. Później przemieściliśmy się do Kościoła pw. Św. Mikołaja, który zbudowano w stylu gotyckim pod koniec XIV w. Co najważniejsze, wizytówką kościoła jest przede wszystkim późnorenesansowa kaplica Firlejów, wzorowana na Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. Kaplica jest unikatowym w Polsce przykładem architektury manierystycznej.

Dziękujemy wszystkim, że dali radę. Pamiętajcie „Cudze chwalicie, swego nie znacie”.
I to już koniec...